W sierpniu, w lokalnych mediach można było znaleźć informację o sukcesie jednego z radnych gminy Kosakowo w prestiżowych zawodach Iron Man Sprint Triathlon Gdynia 2019 – zwycięzcy kategorii M45. Wykorzystując tytuł naszego cyklu z ostatniej strony Biuletynu powiedzieć zatem można, że są tacy ludzie wśród mieszkańców, którzy z triathlonem są za pan brat, są takie miejsca w naszej gminie,
w których z powodzeniem można do takich zawodów się przygotowywać.    

Triathlon to niezwykle wszechstronna dyscyplina sportowa dla ludzi „z żelaza”. Jest kombinacją pływania, kolarstwa i biegów. Podczas zawodów trzeba błyskawicznie zmieniać sprzęt, ponieważ od momentu wejścia do wody, do wbiegnięcia na metę, czas nie jest zatrzymywany nawet na ułamek sekundy.

Tegoroczne zwycięstwo w swojej kategorii wiekowej w Gdyni, nie jest jednakże najbardziej znaczącym osiągnięciem w biografii sportowej bohatera naszego stałego cyklu w tym numerze Biuletynu. Za takie uważa on bowiem wicemistrzostwo Polski na dystansie olimpijskim, zdobyte 18 sierpnia tego roku w Białymstoku, z czasem 2:16:06. Dopowiedzmy: dystans olimpijski to 1,5 km pływania, 40 km rowerem, 10 km biegu. I to wszystko w czasie mniej więcej jednego seansu kinowego średniej długości. Nic dziwnego, że nasz radny woli jednak biegać, bowiem jego zainteresowania filmowe i literackie to głównie ambitne science fiction spod znaku np. Stanisława Lema czy Philipa K. Dicka, bądź też literatura piękna znaczona nazwiskami Kafki, Prusa, Gombrowicza, Witkacego. Za najlepszą polską powieść uważa Ziemię obiecaną Reymonta. Przyznać trzeba, że współcześnie kina już rzadko wyświetlają takie arcydzieła.

Powróćmy jednak do sportu, który towarzyszył radnemu od dzieciństwa, czyli właściwie od zawsze. Co prawda – jak sam przyznaje – nigdy nie na poziomie profesjonalnym, ale ten
w wydaniu rekreacyjnym był nieprzerwanie jego wiernym życiowym towarzyszem. Bakcyl triathlonu połknął w 2013 r., kiedy to najbardziej prestiżowe triathlonowe zawody w Polsce przeniesione zostały do Gdyni. Dodatkowa motywacja zmobilizowała do spróbowania swoich sił w niezwykle wymagającym sporcie, do uprawiania którego uwielbiający rywalizację sportową radny znalazł w gminie idealne wręcz warunki. Popływać można tu zarówno na otwartym akwenie, jak i znakomicie wyposażonym oraz ogólnodostępnym basenie, pobiegać
w otoczeniu licznych leśnych terenów, pojeździć na rowerze w sąsiedztwie zapierających dech w piersiach nadmorskich krajobrazów. Triathlon – oddajemy głos naszemu radnemu – to wspaniała odskocznia od codzienności, ucząca wytrwałości, cierpliwości oraz efektywnej organizacji czasu, rozwijająca wszystkie partie mięśni. Same plusy. A cel? Każdego roku  stawiam sobie wyniki – co do minuty – do osiągnięcia. I zazwyczaj się udaje.

Radny, o którym mowa, nazywa się Adam Fajks, mieszkańcem gminy jest od 2011 r. (przeprowadził się z sąsiedniej Gdyni do Pogórza), jest również szczęśliwym małżonkiem, aktywnie działa już drugą kadencję w Radzie – jako członek komisji ds. finansowych
i oświatowo-samorządowej, stawia na rozwój – jakżeby inaczej – terenów sportowo-rekreacyjnych, ale i w ogóle infrastruktury.

Jak zachęcić mieszkańców do zdrowego stylu życia, odciągnąć młodzież choć na chwilę od komputerów, smartfonów i komórek? Najlepiej własnym przykładem.