Jeden z najsłynniejszych szlagierów muzyki klasycznej – znanego dosłownie przez wszystkich. Już po kilka pierwszych nutkach: gdyby zrobić konkursik Jaka to melodia – klasyczne przeboje – każdy by przypomniał sobie słynną melodię. Tylko… cóż to właściwie jest? No i czyje? Tu już zapewne byłoby trochę gorzej. Menuet – to słychać. Mozart? Haydn? Nie brzmi ani jak Mozart, ani jak Haydna. Boccherini. Któż to był?

Pochodził z muzykalnej rodziny, jego ojciec grał na wiolonczeli oraz kontrabasie i w 1757 r. wysłał chłopca na lekcje w Rzymie. Syn zostaje wirtuozem wiolonczeli i kompozytorem. W 1769 r. Boccherini wyjechał do Hiszpanii, gdzie trafił na dwór królewski. Niestety kariera dworska u boku króla szybko się skończyła. Współcześnie mocno narzekamy na kwestie cenzury, tzw. autocenzury i wszechobecnej w mediach propagandy na wszelkie strony. Ale to, co wydarzyło się wówczas na królewskim dworze, przechodzi nawet nasze pojęcie. To pierwszy znany mi przypadek cenzury muzycznej – i nie chodzi o słowa, ale muzykę! Królowi nie spodobał się pewien motyw, zirytowany kompozytor jeszcze z premedytacją go podwoił.

Boccherini się obraża, udaje się w góry Gredos – tam tworzy swoje najsłynniejsze dzieła. Zyskuje też nowych mecenasów – i to nie byle kogo: Lucjana Bonaparte i Fryderyka Wilhelma II Hohenzollerna.

Był dwukrotnie żonaty, miał dwie córki. Zmarł w zupełnej biedzie w Madrycie. Po śmierci jego muzyka uległa zapomnieniu. Twórczość synów Bacha, Haydna, Mozarta i Beethovena zupełnie w cień rzuciła dzieła włoskiego wiolonczelisty. Trochę niesłusznie – jest tu dużo wspaniałych perełek. I chociaż ewidentnie pachnie rokokowym salonem, to tu i ówdzie uwidacznia się włoski temperament z wpływami dworu hiszpańskiego. Niestety popełnił i Boccherini sporo dzieł dość sztampowych, które rzeczywiście nie mają w sobie ani głębi, ani subtelnego wyrafinowania dzieł synów Bacha czy Mozarta. To zapewne zdecydowało, że o nim zapomniano. Do drugiej połowy XX wieku. W 1969 r. francuski muzykolog Yvesa Gérarda przyczynia się do renesansu muzyki Boccheriniego.

Przesławny menuet, który dzisiaj Państwu proponuję do posłuchania, lekki i pogodny, został wypromowany dodatkowo przez brytyjską komedię Jak zabić starszą panią. A w Polsce był śpiewany przez Wojciecha Młynarskiego z jego własnym tekstem jako Obiad rodzinny.

 

Nie może zabraknąć i pioseneczki Wojciecha Młynarskiego: