W odpowiedzi na szumne medialne zapowiedzi tzw. pełni kwiatowego księżyca i jego zaćmienia, w ramach Klubu Spacerowicza udaliśmy się w środę 26 maja br. na najbardziej księżycową z księżycowych ulic w gminie Kosakowo, by sprawdzić – surowym seniorskim okiem, na ile księżycowa jest ta droga i czy na pewno zasługuje na swoją nazwę. Cóż, księżycowe mogą być pełnie, księżycowe mogą być sonaty fortepianowe – tyle wiemy na pewno, ale czy i ziemskie drogi mają pełne prawo nosić miano pochodzące od Srebrnego Globu? Gdybyśmy mieli oceniać, zdania zapewne byłyby podzielone – grunt, że kolejną seniorską wyprawę z całą pewnością zaliczyć można do udanych i… dość oryginalnych, bowiem do tej pory na te gminne tereny między Mostami a Rewą żeśmy się nie wybierali. Pochmurne niebo straszyło, jednak tym razem – strachy na lachy, kwiatowy księżyc miał nas widocznie w swojej opiece i powstrzymał niepokojące zachmurzenie od poważniejszych opadów.