Zacznijmy od tego, że żaden ptak nie ucierpiał w trakcie senioralnych polowań w poniedziałek 20 lipca 2020 r. Kolejna wyprawa rowerowa – po niemalże profesjonalnych wyczynach z ubiegłego tygodnia tym razem o charakterze bardziej rekreacyjnym – stała pod znakiem poszukiwań tropów posiadaczy skrzydeł. W ewidentnie przedburzowej zieleni znaleźliśmy niejedne stado, które udało nam się podpatrzeć z lornetek. Czaple, żurawie, bociany, łabędzie i inne ptaszyska stanęły na drodze bohaterskiej jak zawsze ekipy kosakowskich Seniorów. Próbowaliśmy porobić kilka zdjęć, niemniej jednak odległości od ptactwa za każdym razem okazywały się trochę za duże. Może następnym razem? W każdym razie fauna i flora rezerwatu przyrody o wdzięcznej nazwie Beka po raz kolejny okazała się imponująca i warta odwiedzenia. Co prawda na drodze stanęły nam również wyjątkowo perfidne i złośliwe komarzyska, zmuszając do pospiesznej ewakuacji z jednego urokliwie położonego mostku. Cóż, nie wszystko co ma skrzydła, jest równie człowiekowi przychylne, i nie wszystko w równym stopniu estetycznie fascynujące.