Druga najsłynniejsza opera w historii muzyki – zaraz po  Don Giovannim Mozarta – to bodaj  Carmen Bizeta. Co ciekawe, najwybitniejsze dzieło Bizeta spotkało się początkowo z niezrozumieniem i niechęcią do tego stopnia, że niektórzy biografowie doszukują się w tym przyczyny załamania nerwowego i przedwczesnej śmierci kompozytora, jednakże teoria ta nie ma udokumentowanego potwierdzenia. Utwory twórcy Carmen zostały docenione dopiero po jego śmierci.

Na placu przed manufakturą cygar pełnią służbę żołnierze. Zjawia się Micaëla – wieśniaczka, narzeczona sierżanta Don José. Chce się z nim widzieć, ale na razie jest to niemożliwe, gdyż będzie on służył dopiero na następnej warcie. Micaëla odchodzi. Zaraz potem trąbka sygnalizuje zmianę warty. Jednocześnie dzwon fabryczny obwieszcza przerwę. Na plac wychodzą wszystkie pracownice. Jest wśród nich przyciągająca uwagę Carmen – Cyganka, obiekt pożądania wszystkich mężczyzn w mieście (jej wejście sygnalizuje charakterystyczny motyw muzyczny). Na ich zaczepki odpowiada słynną habanerą (Miłość to ptak niepokorny). Mimo iż gardzi mężczyznami, to jej uwagę przyciąga sierżant Don José. Oj, będzie się działo. Zatrzymajmy się w tym momencie – już wyczuwając przyszły dramat, jaki się w operze rozegra. Na razie w powietrzu czuć miłość, zmysłowość i frywolność – na francusko-cygańsko-hiszpańską nutę. Poniżej z małą niespodzianką – z tekstem francuskim i angielskim, gdyby ktoś z Państwa chciał zarazem trochę poćwiczyć języki obce.